niedziela, 21 września 2014

rozdział 15

-Jade...co ty tu robisz?-zapytał Niall w progu
-Jestem umówiona z Louisem-powiedziałam in w tym momencie przyszedł Lou.
-Już jestem możemy jechać,pa Niall!-krzyknął i wyszliśmy. Jechaliśmy moim samochodem.
Z wyborem choinki nie było problemu ale gorzej z jej przywiezieniem do mojego mieszkania. No ale się jakoś udało. Odwiozłam Louisa i mu serdecznie podziękowałam.
Zamiast wrócić do domu postanowiłam pojechać do centrum handlowego po bombki, łańcuchy i światełka. Kupiłam ich masę bo i tak będzie na następny rok. I pojechałam do domu ją dekorować.
Oczywiście nie obyło się bez kilku zbić. Jak już była ubrana była 20 więc postanowiłam już się położyć.

24 grudzień godzina 16.00

Ubrana w moją jedną z ulubionych sukienek ubierałam kolczyki. I byłam gotowa! Wzięłam tylko dwa ciasta i dwie sałatki. Wsiadłam w samochód i odjechałam. Zapukałam i otworzył mi drzwi Zayn.
-Jade wchodź!-powiedział zapraszając mnie ruchem ręki
-Kto przyszedł?-zapytał Niall wchodząc do przedpokoju
-Jade...to ja was zostawię samych-powiedział i już go nie było.
-Jade ja...-zawachał się na chwilę-przepraszam-powiedział już śmielej-Proszę wybacz mi. Tęsknię za tobą. Codziennie śnisz mi się w nocy nie mogę zasnąć jak nie ma cię obok mnie. Wybacz mi. Zostańmy przyjaciółmi proszę. Zrób to dla mnie...zrób to dla nas. Zrób to dla Theo. On tęskni za tobą tak jak ja.
-Wybaczam ci-powiedziałam uśmiechając się
-Dziękuję!-krzyknął i mnie przytulił okręcając dookoła.
-Dobrze ale już mnie postaw-powiedziałam i tak zrobił-chodźmy do wszystkich-zaproponowałam i z uśmiechem na twarzy zmierzyliśmy do jadalni.
-Jade!-krzyknęły dziewczyny jak mnie zobaczyły
-Cześć! Jak ja was dawno nie widziałam!-powiedziałam i usiadłam obok Danielle i naprzeciwko Demi. Odmówiliśmy modlitwę i przeszliśmy do spożywania dań, Każdemu spakowała moja sałatka którą przygotowałam.
-Dobrze teraz czas na deser!-powiedziała Perrie wychodząc z kuchni z moim ciastkiem i chłopaków.
Jedliśmy w ciszy napajając się cudownym smakiem puddingu który przyrządził nasz Harry. Kiedy wybiła 22 postanowiliśmy pójść spać ale ze względu iż nie miałam piżamy jeden z chłopaków pożyczył mi swoją koszulkę. Wypadło na Hazzę. Dostałam jeden z pokoi gościnnych i odpłynęłam w krainę Morfeusza,
Rano kiedy się obudziłam była 8.00. Ubrałam się we wczorajsze ubrania i zeszłam na dół do kuchni. Tam spotkałam Demi.
-Cześć Jade! Jak się spało?-zapytała uśmiechnięta
-Świetnie!
-To się cieszę-powiedziała i nastąpiła niezręczna cisza.
-A jak tam z Niallem ci się powodzi?-zapytałam nie mając pomysłu na inne pytania
-Dobrze-powiedziała niepewnie (?)
-Co jest? Widzę po twoim głosie.
-No bo wiesz...-zaczęła-ale nikomu nie mów!-powiedziała patrząc mi w oczy a ja jedynie pokiwałam głową na znak że ni powiem.-Bo ja chyba kogoś innego ko kocham.-powiedziała spuszczając głowę
-To powiedz to Niallow. Na pewno zrozumie.-powiedziałam dotykając jej ramienia
-Tak mówisz?-zapytała z nadzieją
-Pewnie!
-Dziękuję ci bardzo! Jesteś dobrą przyjaciółką!-i kiedy to powiedziała na dół zeszła cała zgraja śpiochów. Niall podszedł do Demi przytulając ją i całując. A ta się na mnie popatrzyła, ja jedynie uśmiechnęłam się lekko.
O 20 pożegnałam się ze wszystkimi i pojechałam do domu, Jutro umówiłam się z Dani nawet nie wiem gdzie chce mnie zabrać. No ale ok. Przebrałam się w moją piżamę i położyłam się do łóżka. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Rano obudziłam się o 9 a na 11 mam się z nią spotkać przy dworcu.
Ubrałam się i poszłam do kuchni zjeść śniadanie. Zrobiłam sobie naleśniki z nutellą. Szybko przejrzałam sobie pocztę i miałam maila od państwa Nelsonów. Pisali że na moje konto przelali mi moją wypłatę za dwa miesiące. To spoko, Spojrzałam na zegarek i była 10.40 szybko ubrałam buty i płaszcz i wyszłam szybkim krokiem z mieszkania. Wsiadłam w samochód i jak najszybciej się dało jechałam na wybraną godzinę, Kiedy już zauważyłam kręcone włosy Danielle szybko zaparkowałam samochód i wybiegłam do niej.
-Hej chyba się nie spóźniłam?-zapytałam szybciej oddychając
-Nie! Jesteś na czas.-powiedziała i sie zaśmiałyśmy
-To gdzie mnie porywasz?-zapytałam ciekawska
-Na sesje-powiedziała radosna

/Natalie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz