Urodziny Liama sobota godzina 19.00
Dzisiaj są urodziny Liama na które oczywiście razem z Niallem idziemy. Ubrana zmierzałam do klubu gdzie odbywała się impreza.
Bez żadnych przeszkód weszłam na sale gdzie była masa ludzi!
-Cześć kochanie!-powiedział Niall obejmując mnie i dając całusa powitanie
-Hej. Gdzie siedzicie?-zapytałam
-Tam.-powiedział wskazując na loże VIP. Przywitałam się i zaczęła się zabawa.
Kiedy wychodziłam z toalety gdzie poprawiłam makijaż zauważyłam Nialla całującego się z jakąś brunetką.
-Jak możesz?!-zapytałam już płacząc. Wtedy on się od niej oderwał i spojrzał na mnie z żalem.
-Nie mogłem ci tego wcześniej powiedzieć. Ale musimy zerwać.
-Bo?
-Muszę chodzić z Barbarą-powiedział-Mamy umowę-powiedział spuszczając głowę
-Obiecałeś mi-powiedziałam
-Przepraszam
-Wiesz co? Głupie przepraszam nie wystarczy. Ja ciebie kochałam. Może dla ciebie to nie była prawdziwa miłość ale dla mnie była.-powiedziałam wybiegając z klubu
To jest prawie koniec opowiadania You are my favourite song...
Przepraszam!
/Natalie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz